poniedziałek, 16 stycznia 2006

Weekend (s)tworzenia

A przynajmniej mam taką cichutką nadzieję. Póki co podwyższona temperaturka się utrzymuje :-)
A weekend? Cudowny. Po prostu. Rozpoczęty śniadankiem do łóżka zaserwowanym przez Kociaka, potem kwiatki, a wieczorkiem lekka kolacja z lampką szampana i muzyką Leonarda Cohena (szystko przygotowane przez mężulka). A zakończony deserem lodowym w ulubionej cukiernio-lodziarni.
I wszystko byłoby słodko-różowe, gdyby nie rodzice Kociaka. Akurat w ten weekend musieliśmy się dowiedzieć, że podjęli decyzję, skłócającą zapewne na dłuższy czas nas ze sobą i moją szwagierką. No trudno, w pewnym sensie spodziewałam się, że tak właśnie postąpią. Tylko serce mi sie kraje, jak patrzę na Kociaka i jego pełne smutku i zawiedzenia oczy. Tak chciałabym mu oszczędzić bólu…

9 komentarzy:


  1. Napisane przez smilo około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz

    Trzymam kciuki za tworzenie stworzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Napisane przez agnieszka około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz

    hmmm, przy blogowaniu (slówko genialne, na pewno wejdzie do uzytku powszechnego wśród blogomaniaków) przypadkiem tu trafilam, ale za to w jakim DNIU, będę zaglądać, żeby być na bieżąco, aż, [czego Ci gorąco życzę], do października…

    OdpowiedzUsuń

  3. Napisane przez diamencik około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz

    Smilo – nie dziekuję, żeby nie zapeszyć. A kiedy u Ciebie pojawi się Nowe Stworzonko?

    Agnieszka – mam taką cichą nadzieję, bo ciągle czuję podbrzusze. Nie wiem tylko czy to dlatego, że tak bardzo chcę je czuć, czy też tam się coś naprawdę dzieje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Napisane przez crazy-house około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz

    trzymamy kciuki. Czemu druga faza cyklu wydaje sie trwac 14000000 dni?

    OdpowiedzUsuń
  5. Napisane przez diamencik około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz

    Crazy – prawda? Niby mam test pozwalający sprawdzić efekty starań już 6 dnia po, ale tak, czy siak każą wtedy jeszcze powtórzyć go w 14 dniu. Więc muszę się uzbroić w cierpliwość mimo, że do cierpliwych nigdy nie należałam ;-)

    OdpowiedzUsuń

  6. Napisane przez smilo około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz

    Diamencik – Stworzenie ląduje za jakieś 6 tygodni. Brzuch nieduży, kilogramów na ‘plus’ też niewiele ale i tak czuję się coraz bardziej słoniowato – więc niech laduje jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń

  7. Napisane przez rosem około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz

    jak to dobrze mieć kogos kto się nami zaopiekuje …

    OdpowiedzUsuń

  8. Napisane przez zwana_nadziejką około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz

    mam nadzieję, że tym razem się udało…

    OdpowiedzUsuń

  9. Napisane przez diamencik około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz

    Smilo – trzymam kciuki za udane lądowanie! Napisz jak już będziesz miała swój Cud w ramionach!

    Rosem – zgadza się. Dlatego tym bardziej sie cieszę, że zawsze moge liczyć na Kociaka, niezależnie od tego co się dzieje. W ogóle chyba trafiłam na jakiś taki bardzo porządny i kochany egzemplarz faceta. I jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa :-)

    Nadziejko – ja też mam taką nadzieję, choć boję się do tego przyznać, żeby nie zapeszyć. Dlatego nawet teraz spluwam trzy razy przez lewe ramię.

    OdpowiedzUsuń