Przegląd oferty sprzedaży mieszkań. Tak trochę z ciekawości, a trochę,
by zorientować się w standardzie sprzedawanych mieszkań w stosunku do
ceny. I ja naprawdę rozumiem, że większość tych mieszkań jest obecnie
zamieszkana i normalnie użytkowana, ale do cholery, czy nie można do
zdjęć ofertowych umyć garów i ich schować do szafek? I opróżnić lodówkę z
kilkudziesięciu magnesów z danonków? Albo mopa? I wyjąć miski z wanny,
które skutecznie uwydatniają jak cholernie mała jest prezentowana
łazienka. No ja się nie znam, ale chyba takie naprawdę drobne rzeczy,
jak wystawienie roweru z fotografowanego pokoju, czy zmycie tych
nieszczęśnych talerzy, albo schowanie garnków zamiast prezentować je na
kuchence to chyba nie jest jakis mega problem? A fotografia na pewno
wiele by zyskała - powietrza, przestrzeni, czystości.... No doprawdy....
Do pedanterii mi daleko, a nawet bardzo :) Ale na te kilka chwil
robienia zdjęć, chyba mozna włozyć odrobine wysiłku? A może ja się
czepiam????