czwartek, 5 stycznia 2006

Marzy mi się

pyyyyszny obiadek. Sama już od trzech dni nie gotowałam – na wyraźne życzenie mego szczęścia, które mnie przy garach zastępowało. A dzisiaj marzy mi się kurczaczek pieczony na butelce….., albo może naleśniki z jabłuszkami……., albo jakaś pyszna zapiekanka…… Do tego przydałby się jakiś kawałek ciasta…., tylko takiego domowego. No, sama jeszcze nie wiem. Na wszystko mam ochotę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz