pyyyyszny obiadek. Sama już od trzech dni nie gotowałam – na wyraźne
życzenie mego szczęścia, które mnie przy garach zastępowało. A dzisiaj
marzy mi się kurczaczek pieczony na butelce….., albo może naleśniki z
jabłuszkami……., albo jakaś pyszna zapiekanka…… Do tego przydałby się
jakiś kawałek ciasta…., tylko takiego domowego. No, sama jeszcze nie
wiem. Na wszystko mam ochotę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz