czwartek, 27 października 2005

No żesz k….!!!!!!!

daj człowieku zarobić znanej firmie i zamów se u nich cóś! Żebyś się nie zdziwił, że dlatego, że zamawiasz przez nich bezpośrednio, zamiast dorabiac kolejnych posredników, to zostaniesz potraktowany jak klient!!! Za to że chcesz wydać na ich towar niemałą kasę, zamiast na konkurencję, to cie potraktują jak jedno wielkie g….! A miałam sie dzisiaj cieszyć („w ciągu 48 godzin dostawa do domu”) swoim nowych prezencikiem, a oni nawet nie zadzwonili, ze jeszcze nie wysłali, ze może jutro wyslą, a w ogóle nto jeszcze nie wiedzą…. A jak może jutro wyślą, to do cholery nie będę miała w ciągui 48 godz tylko najwczesniej w ciagu 288! I nawet słowa przepraszam!!!! Wrrrrr, nie zbliżać się! Dzisiaj zabijam!!!
ps. Coraz częściej się przekonuje, że jeszcze nadal w wielu firmach jedynym skutecznym sposobem wyegzekwowania czegokolwiek jest po prostu porządny opierdziel. I nadziwic sie nie mogę, że tak jest w kraju w którym jakby nie było konkurencja na rynku jest spora.
Ale i tak najwazniejsze, że jutro jednak dostanę swoje nowiutkie cykajace cudeńko!!! Dokładnie dzien przed urodzinami!!!! :-) )))

środa, 26 października 2005

Niemalże bankrutując

zakupiłam najnowoczesniejszy tusz do rzęs mający dwunastokrotnie pogrubić moje wątłe rzęsy. I dzisiaj z tak wytuszowanymi oczkami chodzę i mrugam i wciąż mam wrażenie, że widzę ich cień. Czyżby jakiś cud?! ;-) ))))

wtorek, 25 października 2005

Witam

nie wiem jesszcze co mam napisać. Może, że własnie zaczęłam starania o mojego Diamencika. Póki co, sam na świecie pojawić sie nie chce, chcoc bardzo go pragnę…
Teraz czas na rozpoczęcie stymulacji (ochydne słowo swoją drogą na okreslenie drogi do dziecka. Niestety, pojawiło sie tez słowo inseminacja – choc póki co nie chcę o nim pamiętać. Na razie mam cichą nadzieję, na stworzenie Diamencika w sposób bardziej przyjemny :-) ))
Mam jeszcze nadzieję, że moja droga nie będzie zbyt długa, bo cierpliwość i wiara w siebie nie są niestety moją mocną stroną.
Póki co faszeruje sie folikiem (1x dziennie), duphastonem (2x dziennie) i wstrętnymi ziółkami, znalezionymi na forach tematycznych – do których zmaku zaczynam sie juz przyzwyczajać. Trzymajcie za mnie kciuki!!!