piątek, 20 stycznia 2006

6 DPO

Testy już do mnie idą i – przy sprzyjających wiatrach – może dzisiaj lub jutro dojdą. Znaczy się, że w sumie mogłabym wypróbować chociaż jeden już w sobotę lub niedzielę. Zwłaszcza, że skręca mnie z ciekawości. Ale przecież matka powinna być cierpliwa, więc może wytrzymam do poniedziałku, zawsze będzie większa wiarygodność. Cholera, nie wiem, co zrobić, ale wiem, że do przyszłej soboty nie wytrzymam.
A wczoraj w ramach nieskupiania się na własnym brzuchu (i jego ewentualnym Mieszkańcu) po powrocie z pracy (czyli około 18,30) wzięłam się za kuchcenie. I tak wyszedł mi obiad na wczoraj, dzisiaj i jeszcze zupka na sobotę (zawsze wolałam zupy następnego dnia, a już zwłaszcza kapuśniak, ogórkową i pomidorową), a do tego roladki szynkowe w galarecie dla Kociaka. A na zaspokojenie pierwszego głodu (zanim jeszcze się zrobił obiadek) poszły muffinki z czekoladą ze środy, zagryzione rolmopsami. Pyyycha! A tak w ogóle to zauważyłam, że odkąd czekam na wyniki weekendowego przytulania, Kociak jest w siódmym niebie. Codziennie świeży obiad, babeczki w środku tygodnia i ja zadowolona, że chociaż na godzinkę odrywam się od tego wszystkiego, co się we mnie / ze mną dzieje.
A Kociak zastanawia się, gdzie byśmy ustawili cztery łóżeczka i na jaki samochód musielibyśmy zamienić naszą fabijkę – gdyby się tak zdarzyło. I ma przy tym takie rozmarzone, ciepłe oczy… :D

4 komentarze:


  1. Napisane przez trutje około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz

    trzymam mocno kciuki, żeby się powiodło…

    OdpowiedzUsuń

  2. Napisane przez smilo około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz

    Poczta Polska dostarczyla testy???

    OdpowiedzUsuń

  3. Napisane przez Awi około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz

    I co tam Diamenciku słychać, są juz jakieś dobre wieści?? jestem myślami z Toba i trzymam mocno kciuki:)

    OdpowiedzUsuń

  4. Napisane przez crazy-house około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz

    I jak, i jak, i jak? jesli nic nie wyszlo, to jeszcze na pewno wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń