chociaż nic się nie stało. Ot dzień jak co dzień, praca jak zwykle. Mama
powoli dochodzi do zdrowia – i nie powiem – bardzo jest dzielna, nawet
przez chwilę nie daje odczuć jak boi się wyników badań, na które trzeba
czekać jeszcze dwa tygodnie. A mi jest smutno. Nawet perspektywa
długiego weekendu jakoś nieszczególnie na mnie działa. Może dlatego, że
taka szarówka za oknem. Ehhh, jesień po prostu….
Mnie tez jest smutno. Ot jesien.
OdpowiedzUsuńA mame masz rzeczywiscie bardzo dzielna :o )
Napisane przez kafela w dniu 10 Listopad 2005