czwartek, 10 listopada 2005

Smutno mi

chociaż nic się nie stało. Ot dzień jak co dzień, praca jak zwykle. Mama powoli dochodzi do zdrowia – i nie powiem – bardzo jest dzielna, nawet przez chwilę nie daje odczuć jak boi się wyników badań, na które trzeba czekać jeszcze dwa tygodnie. A mi jest smutno. Nawet perspektywa długiego weekendu jakoś nieszczególnie na mnie działa. Może dlatego, że taka szarówka za oknem. Ehhh, jesień po prostu….

1 komentarz:

  1. Mnie tez jest smutno. Ot jesien.
    A mame masz rzeczywiscie bardzo dzielna :o )

    Napisane przez kafela w dniu 10 Listopad 2005

    OdpowiedzUsuń