przyjmuję od wczoraj, przez 5 dni białe, proszkowate w smaku ochydztwo –
na dziecko. I pomyśleć, że przez ostatnie 6 lat brałam Mercilon – żeby
nie mieć dziecka. Świat wydaje się prosty: jedna pigułka jest na
dziecko, inna, żeby go nie mieć.
Kotek wszędzie widzi dzieci, uśmiecha sie do nich w kolejce do kasy w
supermarkecie, puszcza oczka do tych spotkanych na ulicy… Czy to
obudzony instynt ojcowski daje znaki?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz