wizycie. Fajny ten nowy doktorek, strasznie mi się podoba. Nie, żeby
taki przystojny, tylko jego podejście do sprawy. I budzi zaufanie. Kotka
również. Niestety nie miał dla nas najlepszych wiadomości. Pęcherzyki
są, ale za dużo i wszystkie małe. Więc dawka clostilbegytu okazuje się
duzo za mała. Póki co mam czekać półtora tygodnia, czy jeszcze coś z
tego urośnie, i po kolejnej wizycie będziemy się zastanawiać co dalej.
Nie wiem dlaczego, ale wierzę mu, że sobie poradzi z mymi opornymi
wnętrznościami
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz