kolejna wizyta w Invimedzie. A ja wciąż nie czuję, żeby w moim brzuszku
cokolwiek się działo:( ! Nie zmienia to jednak faktu, że po każdym
zacieśnianiu więzi międzyludzkich z własnym mężem, trzymam nogi na
oparciu kanapy, co by chłopakom nie przyszło do główki płynąć nie w tę
stronę, co potrzeba
Napisane przez smilo około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz
OdpowiedzUsuńhihi, pamietam ze ja tez tak robilam; dla pewnosci. I próby zakonczyly sie pełnym sukcesem.
UsuńNapisane przez diamencik około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz
Skoro Wasze próby skończyły sie sukcesem, to – jak tylko uda mi sie znieść jajko, a chłopaki Kotka będą w nastroju by biec do przodu – mam nadzieję, że też nam się uda. Oby zresztą jak najszybiej. W sumie to nawet nie miałabym nic przeciwko małemu prezencikowi od losu na Nowy Rok :)