A od piątku mamy nowego członka rodziny. Zwie się Ptysia i jest uroczą koteczką koloru cappucino z pianką. Co prawda wygląda póki co jak bida z nędzą (zwłaszcza, że musiałam jej trochę siersi podgolić, bo biedactwo miało ją tak skołtunioną, że rozczesać się nie dało) i musimy się udać jutro do weterynarza, bo jakaś chora chyba jest, ale najważniejsze że została przyjęta przez naszego już od 2 lat kocurka. Dzisiaj w nocy nawet razem spały
poniedziałek, 6 marca 2006
Nowy cykl
z clo uważam oficjalnie za otwarty. Kolejne opakowanie rozpoczęte.
Dzisiaj odebraliśmy wyniki nasionek Kociaka, może nie są rewelacyjne,
ale od poprzedniego badania i tak się znacznie poprawiły
Na przyszłą środę jesteśmy umówieni na podglądanie moich jajek i
kolejny zastrzyk (tfu, tfu, tfu przez lewe ramię, żeby nie zapeszyć).
A od piątku mamy nowego członka rodziny. Zwie się Ptysia i jest uroczą koteczką koloru cappucino z pianką. Co prawda wygląda póki co jak bida z nędzą (zwłaszcza, że musiałam jej trochę siersi podgolić, bo biedactwo miało ją tak skołtunioną, że rozczesać się nie dało) i musimy się udać jutro do weterynarza, bo jakaś chora chyba jest, ale najważniejsze że została przyjęta przez naszego już od 2 lat kocurka. Dzisiaj w nocy nawet razem spały
. Papugi, póki co, nie skomentowały nowego lokatora.
A od piątku mamy nowego członka rodziny. Zwie się Ptysia i jest uroczą koteczką koloru cappucino z pianką. Co prawda wygląda póki co jak bida z nędzą (zwłaszcza, że musiałam jej trochę siersi podgolić, bo biedactwo miało ją tak skołtunioną, że rozczesać się nie dało) i musimy się udać jutro do weterynarza, bo jakaś chora chyba jest, ale najważniejsze że została przyjęta przez naszego już od 2 lat kocurka. Dzisiaj w nocy nawet razem spały
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
OdpowiedzUsuńNapisane przez sorbona około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz
wiesz, nie chcę krakać.Ale ;)
Moja koleżanka miała dwie papużki i kanarka i trudności z zajściem w ciążę. Gin kazał jej pozbyć się ptaków i po kilkudziesięciu tygodniach zaciążyła. Pomimo tego, że kilka lat starali się bezskutecznie o potomka :o
UsuńNapisane przez diamencik około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz
Sorbona => niestety w moim przypadku nie jest to tak proste. Na moje nieszczęsne pco leczę się już 11 lat. No, taki ze mnie niedopracowany egzemplarz ;)
OdpowiedzUsuńNapisane przez Balderdash około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz
Zwierzęta utrzymane w czystości i przy zachowaniu higieny ze strony ludzi (mycie rąk przed jedzeniem na przykład) nie są niebezpieczeństwem! To zwykłe zabobony..
Ech…
OdpowiedzUsuńNapisane przez Balderdash około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz
No to razem zaczęłyśmy :) Oby dla nas obu szczęśliwie! :D :D:D
UsuńNapisane przez diamencik około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz
Balderdash => oby, oby!!! Trzymam mocno kciuki! :D DD
OdpowiedzUsuńNapisane przez mamusia około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz
Hmm ,nie strasze ale…koty sa niebezpieczne dl ciezarnych .Poczytaj cos na ten temat.Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNapisane przez trutje około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz
Powodzenia!
OdpowiedzUsuńNapisane przez crazy-house około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz
Koty sa grozne TYLKo wtedy, kiedy zarazaja toksoplazmoza a Ty jestes np w ciazy- zrob badania, jesli juz toxo przechodzilas, to nie sluchaj nikogo kto kaze Ci koty oddac.
No ;)
OdpowiedzUsuńNapisane przez diamencik około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz
Z tego, co wiem to toksoplazmozą można się zarazić przy braku higieny, zwłaszcza podczas kontaktu z kuwetą kota, a to działka Kociaka ;) Ale badania na toxo faktycznie przydałoby się zrobić.
OdpowiedzUsuńNapisane przez Balderdash około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz
Toksoplazmoza jest przede wszytskim chorobą brudnych rąk. Pnieważ chorobę wywołuje pierwotniak nie tak łatwo zarazić się od kota jeśli się stosuje podstawowe zasady hiegieny. Jeśli już przechodziło się tokso to ponowna infekcja nie jest możliwa.
Statystyki pokazują, że o wiele częściej źródłem zakażenia jest mięso (szczególnie mielone), brudne owoce czy warzywa. Albo brak higieny (np. nie mycie deski po krojeniu surowego mięsa i przygotowywanie na niej później surówki).
Od kota zarazić się można jedynie przez kontakt z kałem. I to takim conajmniej 48 godzinnym.
Możesz więc uodpornić się na gadanie ludzi o tej chorobie bo wskazywanie na kota jako winowajcy jest demonizowaniem.
UsuńNapisane przez diamencik około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz
Balderdash => Masz rację, zachowanie higieny gwarantuje zdrowie właścicielom najróżniejszych zzwierząt. :)