A do nieszczęsnej draceny – ofiary kocich igraszek, wczoraj udało nam się dokupić doniczkę. I stoi z powrotem na swoim miejscu, tylko jakoś tak mizernie wyglada z tymi połamanymi listeczkami. Chyba jakąś kurację odżywkową trzeba by zastosować
czwartek, 30 marca 2006
czwartek
Wiosna za oknem. Na polach w drodze do pracy zielenią się pierwsze
zboża. Decyzja o iui podjęta. I jeśli tylko okres mi sie nie spóźni
(nawet o jeden dzień) to w Wielki Piątek powinniśmy mieć inseminację!
Już się nie mogę doczekać. I chociaż głupio byłoby myśleć, że uda się za
pierwszym razem, to mam świadomość, że ten sposób zwiększa o kilka
procent nasze szanse. I daje poczucie, że walczymy, że się nie poddajemy
i że w końcu nam się MUSI udać! I się uda.
A do nieszczęsnej draceny – ofiary kocich igraszek, wczoraj udało nam się dokupić doniczkę. I stoi z powrotem na swoim miejscu, tylko jakoś tak mizernie wyglada z tymi połamanymi listeczkami. Chyba jakąś kurację odżywkową trzeba by zastosować
A do nieszczęsnej draceny – ofiary kocich igraszek, wczoraj udało nam się dokupić doniczkę. I stoi z powrotem na swoim miejscu, tylko jakoś tak mizernie wyglada z tymi połamanymi listeczkami. Chyba jakąś kurację odżywkową trzeba by zastosować
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
OdpowiedzUsuńNapisane przez Balderdash około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz
Uda sie! Skoro to zwieksza szanse to wiara, ze uda sie za pierwszym razem wcale nie jest bezpodstawna!
A co do dracen mam ich w domu dwie. Nie da sie znalezc ani jednego calego listka. Matylda „przycina” je sukcesywnie! Nie mam sily do tego kota! :)
UsuńNapisane przez diamencik około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz
Balderdash => u nas to samo! A na trawkę dla kotów nie chcą nawet patrzeć ;)
OdpowiedzUsuńNapisane przez kasia-z około 7 rok (lata) temu. Odpowiedz
musi się udać, będę trzymac mocno kciuki, pozdrawiam:))