poniedziałek, 24 kwietnia 2006

Nowe plany

W sobotę bylismy na imprezie urodzinowej kilka lat młodszej ode mnie młodzieży. I choć zabawa była świetna, to z przykrością stwierdziłam, że w ciągu ostatnich kilku lat postarzałam się o wieki. Zupełnie mnie nie kręci zapalenie trawki, nie podoba mi się to, że chłopak przychodzacy ze swoją dziewczyną upija sie do nieprzytomności itd… Taaa, choć tak naprawdę, to nigdy mi takie zachowania nie odpowiadały. czyżbym była stara jeszcze, gdy byłam nastolatką?
A w niedzielę – po trudnej pobudce o 12,10 – spotkanie ze znajomymi i ich dwuletnią ślicznotką. I to jej: Paaaaawiiiiiił!!!!!!! na przywitanie połączone z energicznym wskoczeniem w ramiona i wystawianiem buziaka do całowania. Do tej pory się uśmiecham na to wspomnienie :)
A po południu oglądaliśmy kolejną działkę. A właściwie to trzy działki należące do jednej kobitki. Śliczne miejsce, z dala od miasta, od trasy przelotowej, a jednoczesnie z drogą asfaltową, wszystkimi mediami w odległości kilkunastu metrów od granicy działki, a w sąsiedztwie las sosnowy i ogródki działkowe. Cisza, spokój, śpiew ptaków…. no, chyba zachorowałam na tą działkę. Jutro wyciągniemy moich rodziców, coby ją obejrzeli i ocenili sprawę mniej emocjonalnie, niż my.
I nic to, że wpakowujemy się właśnie w kolejny 20-letni kredyt, ale za to będziemy mieć bezjeziorowe mazury w centrum mazowsza :D DDD

2 komentarze:

  1. Napisane przez crazy-house około 6 rok (lata) temu. Odpowiedz

    :)

    OdpowiedzUsuń

  2. Napisane przez Balderdash około 6 rok (lata) temu. Odpowiedz

    Ach! Zazdroszczę:) Działka i dom w pobliżu lasu to moje marzenie:)

    OdpowiedzUsuń