Odcienie szarości i naprawde nie wiem co napisać

Chyba tyle, że bardzo, bardzo podziwiam tę kobietkę. Jej upór w
dążeniu do celu, mimo niepowodzeń. I, że – jestem przekonana- za jakiś
czas, na ścienie gabinetu ginekologicznego, wśród dziesiątek innych,
znajdą się również zdjęcia naszych maleństw. Gorąco trzymam za to kciuki

))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz