Poza tym byliśmy wczoraj u znajomych z 19miesięczną córcią. I cóż tu dużo pisać. Małżonek zapomniał o istnieniu gospodarzy, poświęcając cały czas wizyty ich córce. Włączając w to sadzanie na nocniczek i wieczorną kąpiel. Rozczulił mnie po prostu.
A dzisiaj z samego rana dostałam jedne z najlepszych wiadomości ostatnich czasów. Mam już w pracy umowę na czas nieokreślony. Co oznacza, zwiększenie mozliwości kredytowych. A przede wszystkim większy spokój w robieniu Diamencika!!!! Lubię takie poniedziałki!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz