wtorek, 25 października 2005

Witam

nie wiem jesszcze co mam napisać. Może, że własnie zaczęłam starania o mojego Diamencika. Póki co, sam na świecie pojawić sie nie chce, chcoc bardzo go pragnę…
Teraz czas na rozpoczęcie stymulacji (ochydne słowo swoją drogą na okreslenie drogi do dziecka. Niestety, pojawiło sie tez słowo inseminacja – choc póki co nie chcę o nim pamiętać. Na razie mam cichą nadzieję, na stworzenie Diamencika w sposób bardziej przyjemny :-) ))
Mam jeszcze nadzieję, że moja droga nie będzie zbyt długa, bo cierpliwość i wiara w siebie nie są niestety moją mocną stroną.
Póki co faszeruje sie folikiem (1x dziennie), duphastonem (2x dziennie) i wstrętnymi ziółkami, znalezionymi na forach tematycznych – do których zmaku zaczynam sie juz przyzwyczajać. Trzymajcie za mnie kciuki!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz