***
Pawłowe krwawienia z nosa doprowadziły mnie do permanentnego skurczu żołądka. pół marca niemal dzień w dzień, w kwietniu jedyne 9 razy, na maj mamy już odhaczone 3 krwawienia w tym jedno naprawdę obfite i długotrwałe. Obdzwanianie kolejnych szpitali pediatrycznych z pytaniem, czy mogę coś więcej zrobic, by zahamować krwawienie kończyło się beradnym dopytywaniem w tle i kierowaniem do innych szpitali, bo „my nie mamy takiego doświadczenia z takimi skomplikowanymi przypadkami”…. Dobrze, że w międzyczasie, po niespełna godzinie, krew przestała lecieć.
Do zapamiętania – na wtorkowej wizycie koniecznie dopytać, do kogo mam się kierować, gdyby taka sytuacja się powtórzyła (bo patrząc na temperatury, chyba muszę ją brać pod uwagę?
OdpowiedzUsuńNapisane przez malgorzta około 4 miesięce/y temu. Odpowiedz
Może poszukaj na forach wypowiedzi mam dzieci z podobnymi problemami? Tu naprawdę potrzebny specjalista.
Całujemy:*