(mam wrażenie, że czas pędzi jak szalony, że gdzies płata mi psikusa i każdej nocy zmienia moją małą dziewczynkę w dorastającą w zastraszającym tempie kobietkę)
Wracamy z przedszkola na rowerach. A raczej jedzie Ela, za nią delikatnie z tyłu popyla Paweł na swojej biegówce, potem długo długo nic i w końcu mój język na brodzie i ja.
- Mamoooo, mamooo patrz ja jade na stojoncoooooooo!!!!
I faktycznie pupa w górze, nogi pedałują, a na twarzy skupienie okraszone dumą
Moja mała duża dziewczynka….
***
Ela na dzień dziecka zażyczyła sobie rolki. Obiecałam, że jeżeli opanuje bezproblemowo hulajnogę dla każdej z nóg oraz rower bez bocznych kółek, to rolki będą. Nie mam pomysłu, co kupić Pawłowi?
OdpowiedzUsuńNapisane przez malgorzta około 4 miesięce/y temu. Odpowiedz
U nas też będą rolki:)